PROBLEM Z CELLULITEM

Cellulit Stał się w XXI wieku czymś więcej, niż wadą wyglądu. Urósł do rangi problemu, również ze względów obiektywnych. Dotyka bowiem coraz większej części kobiecej populacji. Według niektórych szacunków nawet 95% pań po okresie dojrzewania. Wynika to ze zmian cywilizacyjnych, zmian w trybie życia i sposobach odżywiania oraz z przekazów genetycznych. Dolegliwość ta dotyczy więc obecnie już nie tylko kobiet z nadwagą, ale również tych bardzo szczupłych. Dodać należy, że media, w tym głównie publikacje adresowane do pań, tudzież reklamy specyfików bynajmniej cellulitowi nie zapobiegających – ale wykorzystujące negatywne emocje - problem ten spotęgowały.

Niedawny jeszcze defekt estetyczny, stał się w potocznym odbiorze chorobą. Bez mała zmorą milionów kobiet. Najogólniej, cellulit – to nieprawidłowe ukształtowanie tkanki tłuszczowej, określane przez specjalistów rzeczywiście jako jej choroba przewlekła, ale i niezapalna. Proces powstawania cellulitu jest wynikiem zwiększenia objętości komórek tłuszczowych, które uciskając na naczynia, powodują zaburzenia w krążeniu krwi i limfy, co w konsekwencji prowadzi do zaburzeń metabolicznych w tej tkance. W wyniku niedokrwienia adipocyty zaczynają gromadzić obok tłuszczu również toksyny. Ponadto wysięki z nieszczelnych naczyń krwionośnych powodują obrzęki dodatkowo upośledzające przepływ płynów ustrojowych. Nadmiernie rozrośnięte komórki tłuszczowe naciskają na włókna kolagenowe i elastynowe, powodując ich deformację, w wyniku których z kolei - tkanka łączna twardnieje i traci elastyczność.

Przyczyny powstawania tego schorzenia leżą w niewłaściwej diecie, czyli przede wszystkim w złej gospodarce aminokwasowej, w braku ruchu, czynnikach genetycznych oraz w nadmiarze żeńskich hormonów płciowych - estrogenów. Wreszcie w samej konstrukcji skóry kobiecej i włókien podporowych w niej rozmieszczonych.

Nie mamy wielkiego wpływu na część przyczyn powstawania „skórki pomarańczowej”, jednakże badania prowadzone przez ośrodki naukowe, pozwoliły nam poznać reakcje leżące u podstawy tej choroby, a przede wszystkim wyposażyły inżynierów biochemii w wiedzę, która pozwala coraz skuteczniej redukować problem cellulitu za pomocą kosmetologii substancyjnej.

Dobra wiadomość brzmi tak ...

Nieprawdziwe są już opinie, ukształtowane w XX w. – jakoby NIC nie pomagało na cellulit. Sporo się zmieniło przez ostatnią dekadę. Problem istnieje oczywiście nadal i cudownego wyleczenia nie oferuje żaden preparat, natomiast dostępne są już w najlepszych hurtowniach komponentów składniki aktywne, które pozwalają na skomponowanie formulacji działającej wielokierunkowo:

  • Wymuszają” lipolizę, czyli rozkład tłuszczów w ich komórkach. Dysymilację taką, która redukuje podskórne zapasy lipidów, ale jednocześnie w jej wyniku do krwi nie trafiają wolne kwasy tłuszczowe, które mogłyby się niebezpiecznie utleniać.
  • Pobudzają mikrokrążenie, aby zwiększyć drenaż tkanek i usunąć nagromadzone w nich toksyny oraz wodę, a także by ułatwić innym substancjom aktywnym przenikanie do pokładów stanowiącej problem - tkanki tłuszczowej.
  • Spowolniają proces adipogenezy, czyli powstawania komórek tłuszczowych. Komórki niedojrzałe nie są zdolne do gromadzenia zapasów tłuszczu. Nie postarzają tkanki, nie powodują „skórki pomarańczowej”.
  • Spowolniają wreszcie lipogenezę czyli proces magazynowania tłuszczu w komórkach tłuszczowych. W celu identycznym.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl